Maraton Pisania Listów to największa na świecie akcja na rzecz praw człowieka. Jak co roku odbywa się także w Europejskim Centrum Solidarności. Inicjatorem przedsięwzięcia jest Amnesty International, globalny ruch społeczny na rzecz zmiany, w pokojowy sposób zapobiegający naruszeniom praw człowieka.

 Co roku w dniach wokół Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka (10 grudnia) ludzie na całym świecie jednoczą siły, żeby upomnieć się o konkretne osoby, których prawa są łamane. Maraton odbywa się w tym samym czasie w różnych zakątkach świata i to jest jego największa moc: miliony ludzi wysyła wiadomości w sprawach kilku konkretnych osób. W tym roku piszemy listy w imieniu 12 osób z różnych stron świata. Jednak na długiej liście osób, którym dzieje się niesprawiedliwość jest wiele, wiele więcej, m.in. osoby niesłusznie skazane, doświadczające tortur, pozbawiane kontaktu z rodziną, uwięzione za poglądy…

– Prawa człowieka wynikają z samego faktu, że jesteśmy ludźmi. Pamiętamy o tym w ECS szczególnie w grudniu, gdy wspominamy krwawy rozrachunek władzy z obywatelami i obywatelkami w Grudniu ’70 oraz wprowadzenie stanu wojennego w 1981 roku – mówi Bartosz Rief z Europejskiego Centrum Solidarności. – Przestrzeganie praw człowieka nie dotyczy tylko odległych miejsc. Zaczyna się w naszych małych społecznościach, jak najbliższy urząd, szkoła czy uczelnia, dom sąsiedzki czy zakład pracy. Dołączamy do Maratonu Pisania Listów, bo chcemy o tym przypominać.

75 lat temu, 10 grudnia 1948 roku, Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Powszechną Deklarację Praw Człowieka, najważniejszy dokument dotyczący praw człowieka i pierwszy tego rodzaju ratyfikowany przez społeczność międzynarodową.
Wydarzenie organizuje Amnesty International Trójmiasto.

W gronie 12 bohaterów Maratonu Pisania Listów są m.in.
/ Andrzej Poczobut, Białoruś – polsko-białoruski dziennikarz i działacz mniejszości polskiej z Grodna, który przed aresztowaniem był aktywnym członkiem Związku Polaków na Białorusi i korespondentem „Gazety Wyborczej”, za krytykę białoruskiego reżimu został skazany na 8 lat więzienia w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze
/ Chaima Issa, Tunezja – grozi jej więzienie, a nawet kara śmieci, bo jako jedna z pierwszych osób publicznie sprzeciwiła się ograniczaniu w swoim kraju praw człowieka, w tym niezależności sądów i wolności słowa
/ Justyna Wydrzyńska, Polska – skazana za pomoc w dostępie do bezpiecznej aborcji kobiecie będącej w przemocowym związku, to niebezpieczny precedens, który jeszcze bardziej utrudnia dostęp do bezpiecznej aborcji osobom, które mogą jej potrzebować