Gości Europejskiego Centrum Solidarności (ECS) w Gdańsku wita przy głównym wejściu następujące zdanie: „Europe starts here!” To motto programu „Europejskiego Znaku Dziedzictwa”, zainicjowanego przez Komisję Unii Europejskiej. Program ten promuje miejsca pamięci istotne dla historii kultury demokratycznej naszego kontynentu. „Historyczna Stocznia Gdańska” jest jednym z tych znaczących miejsc, które w 2014 roku wpisano na listę „Europejskiego Znaku Dziedzictwa”. Unia nie objęła tym znakiem całego historycznego terenu stoczni, tylko te najbardziej symboliczne dla historii Solidarności: Salę BHP, Bramę numer 2, plac Solidarności z Pomnikiem Poległych Stoczniowców oraz siedzibę ECS.
Komisja Europejska uznała Stocznię Gdańską za jedno ze źródeł nowoczesnej demokracji na wniosek Europejskiego Centrum Solidarności. Dokument opracowywany był przez ECS, kiedy biura nasze mieściły się jeszcze w historycznej dyrekcji Stoczni Gdańskiej. Praca w starej dyrekcji miała duży wpływ na nasze postrzeganie historii Solidarności. Powstała wówczas symbiotycznej relacja zespołu ECS z gdańskim terenem stoczniowym, związaliśmy się z jego losem. Dobrze rozumieliśmy, że nie da się opowiedzieć strajku w sierpniu 1980 roku bez zainteresowania dla miejsca, w którym się bunt narodził.
Kiedy na początku ubiegłej dekady rozpoczynaliśmy pracę nad wystawą stałą o polskiej drodze do wolności, zainteresowanie publiczne terenami stoczniowymi było słabe. Pod koniec lat 1990-tych stocznia sprzedała najstarsze tereny deweloperom. Mimo centralnego położenia w mieście stocznia uchodziła za mało atrakcyjną przestrzeń. Przez wiele lat nowi właściciele nie dokonali żadnych dużych inwestycji. Zaniedbane historyczne budynki stoczni upadały, przekształcały się w ruiny. Najstarsza część stoczni długo przypominała skansen archeologiczny.
Znaczący wpływ na stopniową zmianę percepcji terenów stoczniowych mieli wybitni gdańscy artyści i kuratorzy, tacy jak Aneta Szyłak, Grzegorz Klaman, Zenon Mirota, Michał Szlaga, Dorota Nieznalska czy Iwona Zając. Ich prace i działania przyczyniły się do odkrycia na nowo magii stoczni, nie tylko jako miejsca buntu społecznego ale wyjątkowej kultury pracy.
Zygmunt Bauman w jednym ze swoich późniejszych esejów nazwał XX-wieczne przedsiębiorstwa przemysłowe „fabrykami solidarności”. Skupiająca prawie wiele tysięcy pracowników różnych kompetencji Stocznia Gdańska im. Lenina – od projektowania statków, do ich budowy i sprzedaży – uczyła współpracy i szacunku pracowników z różnymi kwalifikacjami. Stocznia tak jak ruch społeczny Solidarność łączyła robotników, inżynierów i urzędników, kobiety i mężczyzn, młodych i starszych, ludzi z różnych regionów kraju. Sojusz ludzi pracy fizycznej i umysłowej był codziennym doświadczeniem tak kompleksowych zakładów pracy jak stoczni. Ta umiejętność współpracy różnych ludzi stała się podstawą dla pokojowego społecznego buntu, który domagał się praw człowieka i demokracji.
W trosce o zachowanie materialnego dziedzictwa Europejskie Centrum Solidarności zainicjowało i przeprowadziło w latach 2013-2014 pierwszą dokumentację historycznych budynków stoczni, która stała się podstawą do zapisu obiektów do rejestru zabytków. Przełomowym momentem dla percepcji stoczni było otwarcie wiosną 2014 roku nowej tkanki dróg na poprzemysłowym terenie oraz latem 2014 roku siedziby ECS z wystawą stała, w której odnaleźć można wiele artefaktów ze Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Nowa infrastruktura postindustrialnej dzielnicy oraz funkcjonowanie ECS wywołały falę zainteresowania stoczniowym dziedzictwem.
Stocznia stała się dekadę temu także centrum młodzieżowego życia kulturalnego Gdańska. Nowe otwarcie terenu za placem Solidarności stworzyło atrakcyjne warunku dla inwestycji. Nastąpiły udane rewitalizacje budynku dyrekcji, straży pożarnej stoczni i montowni. Niestety, jesteśmy świadkami także porażek architektonicznych, jak dwóch nieudanych konkursów na rewitalizację placu Solidarności czy zabudowy otoczenia ikonicznego budynku ECS najgorszej jakości architektury. Rośnie zainteresowanie wrażliwych obywatelek i obywateli, architektów, historyków oraz ludzi kultury fascynującym materialnym dziedzictwem stoczni, ale niestety politycy wszystkich stron w temacie przyszłości terenów stoczniowych milczą. Wygląda na to, że akceptują urbanistyczny i estetyczny nieład w tak ważnej dla historii Polski części Gdańska. W rocznice często słyszymy patriotyczną retorykę na temat znaczenia stoczniowców dla odzyskania naszej drugiej niepodległości, ale polityczna codzienność pokazuje, że duża część opinii publicznej jest raczej głucha na uniwersalne znaczenie gdańskich terenów stoczniowych.
Stocznia jako fabryka solidarności i stocznia jako kolebka ruchu Solidarności, te dwa podstawowe wątki nasz zespól ECS stara się w naszej opowieści historycznej łączyć. Oprócz tych motywów fascynował i nadal zajmuje nas także trzeci ważny, uniwersalny wątek: jeden z największych pokojowych ruchów społecznych świata XX wieku, który bez przelewu krwi walczył o prawa człowieka i niepodległość Polski narodził się w miejscu, które służyło autorytarnym, imperialnym systemom politycznym. To tutaj Trzecia Rzesza wykorzystując pracę niewolniczą robotników przymusowych i więźniów obozu koncentracyjnego KZ Stutthof budowała statki i łodzie podwodne hitlerowskiej Reichsmarine. To w Gdańsku Prusy zainicjowały pierwszą państwową stocznię królewską. Za czasów Rzeszy cesarz Wilhelm II rozbudował stocznię do tak dużych wymiarów, iż stała się głównym miejscem produkcji niemieckiej floty. Wilhelmińska marynarka wojenna symbolizowała mocarstwowe ambicje zjednoczonych Niemiec. Marzenie cesarza o morskim podboju świata wywołały konflikt europejskich imperiów, który doprowadził do Wielkiej Wojny. Podczas konferencji pokojowej w Wersalu podział Stoczni Cesarskiej, symbolu imperialistycznego zła, był obok losów Gdańska jednym z tematów pertraktacji o powojennym ładzie w Europie Środkowej.
Stocznia Gdańska to nie tylko miejsce jasnych kart historii Europy, ale także tych najciemniejszych. Ludzką nadzieję na zwycięstwo dobra nad złym karmi opowieść o Stoczni Gdańskiej. Otóż latem 1980 roku w miejscu, które służyło dyktaturom narodziła się pokojowa rewolucja, która głosiła ideę poszanowania godności człowieka i solidarności narodów. Bunt w Stoczni Gdańskiej im. Lenina wywołał polityczną lawinę, która doprowadziła do upadku komunistycznej dyktatury i zniszczyła mury dzielące podczas zimnej wojny Europejczyków.
Tą niezwykłą polityczną historią gdańskiego przemysłu stoczniowego opowiada otwarta dwa lata temu w ECS wystawa „Stocznia. Człowiek. Przemysł. Miasto”. Ekspozycja ta, rozszerzająca perspektywę czasową opowieści o stoczni aż do narodzin przemysłu morskiego w połowie XIX wieku, stała się zasadniczym rozszerzeniem wystawy stałej ECS. Praca nad tą ekspozycją związana była z intensywnym poszukiwaniem przez wiele lat w polskich i europejskich archiwach oraz kolekcjach muzealnych świadectw historii stoczni – dokumentów, zdjęć, map, ulotek, plakatów, dzieł sztuki i innych artefaktów związanych ze Stocznią Gdańską.
Działania zespołu kuratorskiego koordynowała Magdalena Staręga, która przygotowała niniejszy album o historii Stoczni. Zebrany materiał jest tak obszerny, iż podzieliliśmy go na dwa tomy. Pierwszy dokumentuje losy stoczni do końca drugiej wojny światowej. Niebawem ukaże się druga część obejmująca czas od 1945 roku aż do współczesności. Dziękuję bardzo Magdalenie Starędze oraz Przemysławowi Ruchlewskiemu i Karolinie Lejczak-Pastuszce, którzy wpierali Magdalenę przy jej pracy, za przygotowanie tak wyjątkowej publikacji.
Stocznia Gdańska jest dziś symbolem narodzin polskiej demokracji, a Europejskie Centrum Solidarności stało się symbolem nowoczesnego Gdańska. Historia Stoczni Gdańskiej to opowieść o wielkim buncie, o udanym pokojowym powstaniu, które doprowadziło do niepodległości naszej ojczyzny. Dzięki otwarciu Europejskiego Centrum Solidarności tereny stoczniowe znów stały się miejscem spotkań, dialogu i sporów o lepszy świat – to współczesna gdańska agora.
Dbajmy szczególnie o stoczniową część Gdańska, to nasze europejskie centrum demokracji. Dbajmy o pamięć rewolucji Solidarności oraz materialne dziedzictwo Stoczni i troszczmy się o architektoniczną jakość przestrzeni wokół „Historycznej Stoczni Gdańskiej”, jednego z prominentnych miejsc programu „Europejski Znak Dziedzictwa”. Szacunek dla Stoczni jest świadectwem naszej troski o źródła polskiej i europejskiej demokracji. Wyjątkowym darem historii jest fakt, iż polska demokracja może pochwalić się miejscem swoich narodzin. Żadna środkowo- i wschodnioeuropejska demokracja nie może wskazać na tak znacząca dla najnowszej historii agorę. Tu przy Bramie nr 2 i Pomniku Poległych Stoczniowców w Gdańsku są nasze demokratyczne korzenie. Wrażliwość dla losu terenu stoczniowego świadczy o naszej obywatelskiej dojrzałości, świadczy istotnie o tym, czy my sami siebie jako demokratyczna wspólnota szanujemy.
Basil Kerski, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności