Jej ubiegłoroczne subiektywne oprowadzanie po wystawie stałej, organizowane w ramach rocznic dwóch Grudniów 1970 i 1980, testowało nasze limity przewidzianych w grupie osób. Na zwiedzanie ruszyło niemal 50 osób. Nic dziwnego, jest znakomitą mówczynią, a jej doświadczenia opozycyjne rozciągają się praktycznie na całą przestrzeń wystawy – Ewa Kulik-Bielińska.

Ewa Kulik-Bielińska jest dziennikarką, tłumaczką literatury pięknej, działaczką opozycji demokratycznej w czasach PRL.
W latach 70. XX wieku była związana ze środowiskiem Studenckiego Komitetu Solidarności w Krakowie. Współzałożycielka i rzeczniczka SKS. Redaktorka i autorka niezależnego pisma „Indeks”. Współorganizowała sieć wydawnictw drugiego obiegu, biblioteki niezależnych publikacji oraz wykłady Uniwersytetu Latającego.
W sierpniu 1980 roku, po aresztowaniu Jacka Kuronia, prowadziła w jego mieszkaniu centrum informacji opozycyjnej, przekazując wiadomości o strajkach i sytuacji w kraju do zachodnich agencji prasowych, BBC i Radia Wolna Europa. Po powstaniu NSZZ „Solidarność” redagowała biuletyny informacyjne Regionu Mazowsze oraz uczestniczyła w budowie niezależnych struktur prasowych związku.
Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywała się i współorganizowała podziemne struktury NSZZ „Solidarność”, w tym zaplecze organizacyjne i komunikacyjne dla działaczy w kraju. Była jedną z czołowych współpracowniczek Regionalnej Komisji Wykonawczej Mazowsze (1982–1986), współtworzyła także – wraz ze Zbigniewem Bujakiem i Heleną Łuczywo – ogólnokrajowe struktury koordynacyjne podziemia. W 1986 roku aresztowana, następnie zwolniona na mocy amnestii.
Po 1989 roku związana z Fundacją Batorego, w której zajmuje się wspieraniem społeczeństwa obywatelskiego oraz rozwojem organizacji pozarządowych.

Do dzielenia się na wystawie stałej ECS wspomnieniami, emocjami i anegdotami zapraszamy twórców polskiej wolności nieprzerwanie od 11 lat. Każdy spacer jest inny, indywidualny, subiektywny. Cieszą się one wielką popularnością wśród zwiedzających. Każdorazowo w zadziwiający sposób kumuluje się energia: ekspozycja staje się niemal teatralną scenografią do opowieści, a wspomnienia sprawiają, że ożywa i nabiera nowego wyrazu.

– Na co dzień historię poznajemy ze źródeł obiektywnych – podręczników, encyklopedii, słuchamy opowieści przewodników, ekspertów i historyków. Im bardziej obiektywnych, tym lepiej – mówi Adam Czubaszek z Działu Wystaw ECS, szef projektu spacerów subiektywnych. – Jeśli jednak ktoś opowiada o wydarzeniach, w których brał udział, będzie to zawsze historia subiektywna i w tym przypadku jest to wartością dodaną. Prosimy naszych przewodników o przywołanie anegdot, dialogów oraz emocji. Właśnie ten aspekt sprawia, że spacery subiektywne spotykają się z tak dużym uznaniem naszych gości.

Gwarantujemy zwiedzanie w kameralnej grupie, pasjonujące opowieści i możliwość rozmowy z przewodnikiem.

Spotkanie z Ewą Kulik-Bielińską to ostatni spacer z cyklu Tak to pamiętam edycja 2026. W grudniu zapraszamy na rocznicowe spacery subiektywne organizowane w ramach jubileuszu GDAŃSK PAMIĘTA.

miejsce | Gdańsk, Plac Solidarności 1
zbiórka | ECS, vis-à-vis kas biletowych (parter)
czas | ok. 120 minut
miejsce | ECS, wystawa stała
wstęp | bilet w cenie 18 zł