„Tworzyliśmy film równocześnie z dzianiem się historii, o której opowiada” – mówił Andrzej Wajda po odebraniu Złotej Palmy, głównej nagrody festiwalu filmowego w Cannes. Wydarzyło się to 27 maja 1981.

Andrzej Wajda na przełomie lat 70. i 80 XX w. zyskał w Cannes renomę reżysera kina społeczno-politycznego. „Człowiek z marmuru” otrzymał w 1978 roku ważną nagrodę stowarzyszenia krytyków, akredytowanego przy festiwalu. Rok później „Bez znieczulenia” chwalono za autokrytyczne spojrzenie na rozpad świata wewnętrznego człowieka mediów. Film dostał nagrodę Jury Ekumenicznego. Gilles Jacob, dyrektor festiwalu w Cannes, zapraszał „Człowieka z żelaza” w ciemno, bez obejrzenia choćby skrawka filmu.

Już po pierwszym pokazie prasowym największy francuski dziennik „Le Monde” napisał, że „dość niemrawy festiwal dzięki filmowi Wajdy przeżyje wielkie godziny”. Były też głosy krytyczne. „Libération” uznało, że Wajda „był za blisko wydarzeń” i przedstawił je bez koniecznego dystansu. Gdzie indziej chwalono szczerość „dotąd niespotykaną w polskim kinie” i szybkość reżysera, co mogło wpłynąć na nierówną narrację bardzo zaangażowanego filmu…

Zagraniczna opinia publiczna, w przeciwieństwie do polskiej, świadoma była, że Wajda nie walczył tylko z czasem. Ostatnie zdjęcia kręcono w marcu, produkcja i montaż „Człowieka z żelaza” zakończyły się w pierwszych dniach maja. 34 Festiwal Filmowy w Cannes rozpoczął się 13 maja. Władza obejrzała film na kontrolnym pokazie, tzw. kolaudacji, 11 maja. Następnie 13 maja. I znowu 19 maja… Mnożyły się sugestie poprawek. Szanse na premierę festiwalową malały.

Wywiezienie kopii filmu do Cannes było dyplomatycznym majstersztykiem Wajdy. Obawiając się, że władza jednak zatrzyma w kraju „Człowieka z żelaza”, napisał zawczasu list, który miano w takim przypadku ogłosić we Francji, z informacją, że film był gotowy 7 maja. O liście poinformował również polskie ministerstwo kultury. Władza zrozumiała, że nie może zatrzymać filmu w kraju pod pozorem nieukończenia produkcji.

Po Złotej Palmie Wajda ponownie zagrał va banque. Wobec nieustających nacisków na przemontowanie filmu i wycinanie niemiłych władzy scen, ogłosił, że wersję z Cannes uważa za kanoniczną. Co więcej, taka będzie dystrybuowana za granicą. Zatem dalsze przerabianie filmu mogłoby za granicą wywołać „nieporozumienia co do działania cenzury”. Partia komunistyczna, czuła na punkcie swojego wizerunku za granicą, niechętnie musiała zgodzić się z tym stanowiskiem…

– „Człowiek z żelaza” jest kompletny pod względem treści, odnosi się bowiem do całej złożoności ruchu Solidarności. Ale najważniejsza jest w nim solidarność – jeszcze nie ta instytucjonalna, lecz międzyludzka – podkreślał prof. Krzysztof Kornacki, filmoznawca, nauczyciel akademicki z Uniwersytetu Gdańskiego.

Od lipca 1981 do chwili wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia, film obejrzało w polskich kinach 5 mln 35 tys. ludzi (odbyło się 16,5 tys. seansów). Tryumf Wajdy!
Zapraszamy na wystawę stałą ECS, gdzie w sali C prezentujemy kopię Złotej Palmy w sekcji poświęconej „Człowiekowi z żelaza”.

/ Wykorzystane publikacje: Aleksandra Zagańczyk, „Zdążyć przed… diabłem” (2005), Krzysztof Kornacki, „Solidarność na ekranie. Wizerunki polskie” (2025) oraz serwis AlloCine.fr